Hot News

Jesteś moją siostrą

Wiele się mówi o poezji, jej zanikaniu, umieraniu, z księgarń znikają półki z tomikami wierszy, a przecież tak bardzo potrzebujemy jej zbawiennej siły... A co powiecie na poezję śpiewaną, a raczej na poezję zaklętą w wyjątkowych piosenkach zespołu Antony & The Johnsons, które nabrały szczególnego charakteru w przekładzie Daniela Wyszogrodzkiego. To będzie prawdziwa sensacja! Przedstawienie, jakiego na NOVEJ SCENIE nie było. Jeszcze nie.

Polecamy

Prostowanie węża

Prostowanie węża to powieść obyczajowa, przeznaczona dla osób dorosłych, poszukujących obok niewątpliwej rozrywki także możliwości zetknięcia się z cudzymi poglądami na szereg dziejących się wokół nas spraw, a nie uciekających od przeżycia wrażeń, które mogą nieraz nawet zaszokować lub wprowadzić w stan silnej konsternacji. A to dlatego, że powieść ta, bez spotykanych na ogół gdzie indziej zawoalowań lub przemilczeń, w śmiały i nowatorski sposób ukazuje skrzętnie skrywane ludzkie nawyki, zwyczaje oraz preferencje zachowań z pogranicza głębokiej intymności i uwolnionej od oków wszelkiej pruderii erotyki.

Czytamy

Stop. To tylko wiersze

„...Zaprawdę powiadam wam, że marne są ludzkie nadzieje, wobec wyroków, które Przedwieczny ognistymi znakami wypisuje na niebie.” Powyższa myśl Homera towarzyszy autorce od momentu jej poznania do chwili obecnej.

Nim zapadnie noc
Chodzą słuchy - Punkt widzenia

Dobre książki to takie, których nie da się opowiedzieć. Nie wiem, gdzie przeczytałam to zdanie i nie wiem, czy do końca się z nim zgadzam, ale w przypadku książki "Nim zapadnie noc" na pewno tak. To, że w żaden sposób nie potrafię tej książki streścić, ba!, czuję, że nawet nie do końca potrafię ją scharakteryzować, sprawiło, że z recenzję zwlekałam prawie dwa tygodnie - i nic mądrego nie wymyśliłam. A Cunningham zachwycił mnie kolejny raz.

 


Kilka lat temu obejrzałam film "Godziny", a zaraz potem przeczytałam powieść. I śmiało mogę stwierdzić, że jest to jedna z "książek mojego życia". Fascynacja była tak silna, że poświęciłam jej i Virginii Woolf znaczną część pracy magisterskiej i nadal zajmuje ona bardzo ważne miejsce na mojej półce.


Powiedzmy to od razu: "Nim zapadnie noc" jest słabsza od "Godzin", ale nic w tym dziwnego, gdyż "Godziny" to arcydzieło i nie wymagam od autora, by przeskoczył sam siebie. Nie zmienia to jednak faktu, że najnowsza powieść przypomina klimatem "Godziny". Autor drobiazgowo, z pedantyczną dokładnością, opisuje życie Petera - mężczyzny w średnim wieku, właściciela nowojorskiej galerii. Peter jest trochę snobem, wiedzie dość przeciętny żywot wraz z żoną Rebeką, która, mimo iż postronny obserwator może uznać ją za atrakcyjną kobietę, trochę go nudzi. Peter zastanawia się nad swoim życiem, analizuje je, snuje wspomnienia, próbuje dociec, dlaczego pewne sprawy ułożyły się w taki, a nie inny sposób (np. dlaczego nienawidzi go dorosła, jedyna zresztą, córka). Jego egzystencja jest jednak monotonna, przewidywalna. Dopiero dwa wydarzenia przerywają tę rutynę, chociaż trudno stwierdzić, czy sam zainteresowany jest z tego zadowolony, czy też nie.


Pierwszym z tych zdarzeń jest nieoczekiwana wiadomość, że przyjaciółka Petera umiera i na kilka ostatnich miesięcy postanawia całkowicie zerwać ze swoim dawnym życiem. Drugie, ważniejsze, to nieoczekiwane pojawienie się w mieszkaniu Petera Myłka, brata Rebeki. Chłopak fascynuje Petera, wytrąca go z utartych schematów, sprawia, że mężczyzna, nie bacząc na skandal, jest w stanie poświęcić swoje dotychczasowe życie. Nie, do romansu nie dochodzi, ale w głowie bohatera dzieje się prawdziwa rewolucja.


I w zasadzie tyle. "Nim zapadnie noc" to jedna z tych powieści, w których niewiele się dzieje, język jest dość wyważony, jednak z każdej strony aż kipią tajone emocje. Książki nie czyta się łatwo, można pogubić się z zakamarkach umysłu Petera - jednak wysiłek włożony z lekturę procentuje: przez długi czas nie chce wyjść ona z pamięci, a zakończenie nie tylko zaskakuje, lecz daje do myślenia. No i okładka: dawno nie trzymałam w dłoniach czegoś tak ładnego!

M. Cunningham, Nim zapadnie noc, Rebis, 2011, s. 272.

Skarletka

 

Nowości wydawnicze

Do widzenia profesorze

Kobiety piszą o miłości. Oglądają  życie w lustrze wspomnień, odkurzają przeszłość, marzenia, pamięć. Chcą zatrzymać tylko dobre wzruszenia, zatem czasami nie mówią wszystkiego. Tak jest lepiej – w optykę wspomnień wpisana jest przecież osobliwa autoterapia. Kiedy kobiety piszą o miłości, chowają się za cudze imiona, zmyślone zdarzenia, inne adresy – ale piszą o sobie.

Aktualności wydawnicze

Filozofia w literaturze współczesnej

Przemyślenia filozoficzne w literaturze współczesnej nie pojawiają się zbyt często. Bo czasy, jak twierdzą niektórzy, nie są dziś filozoficzne. Nasza codzienność upływa pod znakiem konsumpcjonizmu i materializmu, a takie pojęcia, chociaż odnoszą się do specyficznej filozofii życia, dalekie są od humanistycznego namysłu nad kondycją człowieka, jego duchowością, pochodzeniem i przeznaczeniem.

Reklama