Hot News

Warsztaty Studio Słów

„Dobrze pisać to znaczy czynić myśl widzialną” Ambrose Bierce. Szkoła Pisania „Studio Słów” to projekt powstały przy współpracy Producenta Filmowego BAHAMA FILMS oraz Wydawnictwa Papierowy Motyl.  Zapraszamy na warsztaty prozatorskie dla osób, które piszą lub myślą o pisaniu, chcą spróbować swoich sił w tworzeniu fabuły literackiej, wyzwolić z siebie czające się pomysły, nadać im właściwy bieg, stworzyć bohatera, który wyzwoli emocje, zadziwi i zaskoczy.

Polecamy

Prostowanie węża

Prostowanie węża to powieść obyczajowa, przeznaczona dla osób dorosłych, poszukujących obok niewątpliwej rozrywki także możliwości zetknięcia się z cudzymi poglądami na szereg dziejących się wokół nas spraw, a nie uciekających od przeżycia wrażeń, które mogą nieraz nawet zaszokować lub wprowadzić w stan silnej konsternacji. A to dlatego, że powieść ta, bez spotykanych na ogół gdzie indziej zawoalowań lub przemilczeń, w śmiały i nowatorski sposób ukazuje skrzętnie skrywane ludzkie nawyki, zwyczaje oraz preferencje zachowań z pogranicza głębokiej intymności i uwolnionej od oków wszelkiej pruderii erotyki.

Czytamy

Dziewczyna znad Rio Paraiso

Kim może być kobieta znaleziona nad brzegiem rzeki Rio Paraiso? Jest młoda, piękna i ciężko ranna, a gdy odzyskuje przytomność, mówi w obcym języku... Przystojny Raul, gaucho, który ją znalazł, trafia w gazecie na artykuł o niewyjaśnionym morderstwie popełnionym wśród niemieckich osadników. Czyżby to była ta kobieta, która zabiła męża i porzuciła córeczkę?

Gdańska chryja
Czytamy - Naszym zdaniem

Kryminał w kolorze sepii? Czemu nie! Bardzo lubię wszelkie książki w klimacie retro, więc do "Gdańskiego depozytu" podeszłam z dużym entuzjazmem. I nie zawiodłam się. Bo i wspomniany klimat fajny, i historia pasjonująca, i z zapartym tchem przewracałam kolejne kartki, pytając: "co dalej, co dalej?".

 


Autor książkę napisał tak, że czytelnik przez długi czas nie wie, kto jest kim. Władysław Osowski któregoś dnia otrzymuje tajemniczy list, którego treścią natychmiast dzieli się z dyrektorem Noskowskim (dyrektorem poważnym, bo Komisariatu Generalnego Rządu RP w Wolnym Mieście Gdańsk) i wybuchowym majorem Szalewskim. Autorem listu jest Georg Rook - o ile to jego prawdziwe imię i nazwisko. Informuje on, że posiada wiadomości o wielkim skarbie, którym strona polska powinna być zainteresowana. "Strona polska" oczywiście zainteresowana jest - i zaczyna się.


Georg Rook wkrótce, we własnym mieszkaniu, czuje delikatny dotyk ostrza noża na szyi i schodzi ze sceny. Kto go zabił i tak naprawdę za co? Na razie nie wiemy. Jakim jednam cudem kilka dni później Osowski dostaje kolejny list od... Georga Rooka? Tego również dowiadujemy się później,


Poszukiwanie skarbu trwa w najlepsze. W tym celu Osowski, Szalewski i Noskowski spotykają się z kolejnymi osobami, odbywają kolejne tajemnicze spotkania i narady, padają kolejne strzały i czytelnik co chwila ma przed sobą nową zagadkę, której rozwiązania byłam tak ciekawa, że przeczytałam "Gdański depozyt" w trzy godziny. I zdarzyło mi się w trakcie lektury nie tylko uśmiechać pod nosem, lecz także roześmiać. Jest to bowiem powieść, hmm, szpiegowska pełną gębą, ale też nie brakuje w niej komizmu, przede wszystkim wynikającego z charakteru bohaterów, a raczej bohaterek.


Stasia Królikowska, maszynistka w Komisariacie, szuka męża i nawet specjalnie się z tym nie kryje. Ma jednak kompleksy związane z pochodzeniem, chociaż stara się je ukrywać. Stasia jest zalotna, powabna, dziewczęca... i śmieszna. Tym bardziej, kiedy autor przedstawia, jak widzą ją inni, w tym kandydaci na potencjalnego małżonka.


Drugą postacią kobiecą, która wprawiła mnie w absolutny zachwyt, jest Wilhelmina van Clijs, zażywna matrona z nadwagą, która męża szukać nie musi, ponieważ już go ma. Nie przeszkadza jej to jednak szukać, a jakże, miłości, co sprawdza na jej głowę prawdziwe nieszczęście. Ale jakże pięknie ta kluska się za to odgrywa! Jakże piękną i krwawą zemstę obmyśla!


"Gdański depozyt" łączy w sobie cechy komedii i tragedii jednocześnie. Jest to powieść, która zaskakuje dokładnością w opisie topografii przedwojennego Gdańska, ale też świetnie obmyśloną intrygą. Czytając, miałam dość dalekie skojarzenie z moim ulubionym serialem "Allo, Allo", ale też z klimatem filmów o Sherlocku Holmesie. W każdym razie: miłośnikom gatunku, choć nie tylko, powinno się spodobać.


P. Schmandt, Gdański depozyt, Officynka, 2011, s. 310.

Skarletka

 

Nowości wydawnicze

Za zakrętem

Dwie kobiety, wielkie emocje, wspomnienia i współczesna Rosja w tle – to elementy składające się na najnowszą książkę wydawnictwa Papierowy Motyl. Powieść „Za zakrętem” Mariki Krajniewskiej pojawi się w księgarniach na początku grudnia.

Aktualności wydawnicze

Era Kobiet w kafeteria.pl

Kobiety czują się coraz lepiej w dzisiejszym świecie. Zajmują kierownicze stanowiska, wykonują zawody wcześniej zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn; dbają o siebie, czują się spełnione i wyzwolone. Z całą pewnością nadeszła era kobiet, a mężczyznom pozostaje cieszyć się z tego, że mogą żyć z zadowolonymi kobietami.

Reklama