|
Dzień pod znakiem królika zaskoczył wszystkich. A szczególnie drogowców, a tego najmniej się wszyscy spodziewali. Okazuje się, że tradycyjnie już i tej zimy zima pojawia się niespodziewanie, bez uprzedzenia, zasypując drogi śniegiem tak, że wszelkie służby porządkowe przeżywają istną Apokalipsę, a my z nimi.
Tak się właśnie stało w dniu pod znakiem królika. Niestety wiele osób z powodu ataku zimy nie było w stanie dojechać do Traffic Clubu. M.in. autorki Joanna Musiałkowska-Gomółka i Katarzyna Kozakiewicz. Natomiast Magdalena Kołodkiewicz po dziewięciu godzinach jazdy samochodem przyjachała na sam koniec wieczoru. Dlatego postanowiliśmy zorganizować powtórkę z rozrywki!!!
Ale teraz krótka relacja, bo przecież wieczór pod znakiem królika jednak miał miejsce i nie było to byle jakie wydarzenie.
Tuż po godzinie 18.00 na scenie klubo-kawiarni w Trafficu pojawiła się Joasia Reyman, prowadząca spotkanie oraz obecni autorzy tomiku opowiadań Dzień pod znakiem królika. Pojawiły się też... różowe uszy królika, które co rusz zmieniały swego właściciela. Joasia Reyman przywitała zgromadzonych gości, po czym zaprosiła na scenę Panią Anię Nasiłowską pisarkę, organizatorkę Kursu Kreatywnego Pisania Instytutu Badań Literackich. Nie była to jedyna osoba z IBL. Autorów i gości mile zaskoczyli swoją obecnością również poeta Maciej Cisło oraz Tomasz Żukowski opiekun roku wspomnianego wcześniej Kursu Kreatywnego Pisania.
Nieco stremowani autorzy powiedzieli kilka słów o sobie i swojej twórczości, zakładając różowe uszy w trakcie swojej wypowiedzi. A potem nadszedł czas na czytanie opowiadań. Publiczność żywo reagowała na czytane teksty, co chyba jest najlepszym komplementem dla autorów tomiku.
Należy oczywiście dodać, że pisarka Anna Nasiłowska nie szczędziła komplementów i słów pochwały w stronę pisarzy. |