Mówiło się

Czerwone jabłko miłości

W lutym 2009 roku Marika Krajniewska została nagrodzona nagrodą magazynu Pani za najpiękniejsze opowiadanie o miłości. Jury w skład którego wchodzili m.in. Janusz L. Wiśniewski, Joanna Brodzik i Małgorzata Domagalik przyznali autorce pierwsze miejsce. Nagroda zostala wręczona na gali rozdania Srebrnych Jabłek, corocznej uroczystości, organizowanej przez magazyn Pani.

Konkursy

Konkurs "Studio Słów"

Z dniem 1 kwietnia rusza ogólnopolski konkurs prozatorski „Studio Słów” . Nagrodami w konkursie są warsztaty powieściopisarskie, warsztaty rozwoju osobowości, nagrody rzeczowe oraz publikacja opowiadań w tomiku. „Studio Słów” to konkurs na opowiadanie, mający na celu przywrócenie świetności krótkim formom prozatorskim, rozpowszechnienie ich jako formy przedstawienia głębokiego świata w pigułce, ale także stworzenie mody na opowiadania i wyciągnięcie ich z lamusa. Konkurs jest adresowany do osób piszących, przelewających na papier swoje przeżycia, doświadczenia, marzenia, emocje, uczucia, tworzących historie niesamowite jak i zupełnie realne.

Czerwona woda
Wydawnictwo - Nowości

Na świecie jest wiele miejscowości o nazwie CZERWONA WODA. Tryskają w nich źródła, płyną w nich potoki, strumienie. Mieszkają w nich rozmaici ludzie, których los mógłby potoczyć się tak, albo inaczej. Największą miłością Petorsa jest stara ciężarówka. Petros prowadzi też pensjonat o nazwie „czerwona woda”, który znajduje się przy źródle z cudowną wodą.


Tani ma motor i jest niemową. Przyjaźni się z Petrosem. Barbara ma męża i kochanka. Ma też poczucie, że przegrała życie. Jest gościem w pensjonacie Petrosa. Do Czerwonej Wody przyjeżdżają tez inni goście, każdy ma swoją tajemnicę. W „Czerwonej wodzie” przecinają się ścieżki osób nieszczęśliwych, poranionych, którzy u cudownych źródeł próbują znaleźć rozwiązanie swoich problemów. Czy znajdą pocieszenie, którego szukają? Czy ich los mógłby potoczyć się inaczej? Czy czerwona woda sprawi cud?

„Czerwona woda” to opowieść  o ludzkich słabościach, przeszłości, przed którą nie da się uciec. „Czerwona woda” to pytanie o to, co w życiu najważniejsze, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Jednym z największych walorów „Czerwonej wody” jest umiejscowienie akcji, która rozgrywa się pod greckim, śródziemnomorskim niebem, w oddaleniu od codziennego rytmu. Książka napisana jest sprawnie, elokwentnym językiem i, mimo, że jest powieścią wakacyjną wymaga od czytelnika intelektualnego zaangażowania. Autor po raz kolejny udowadnia, że pisanie to jego życiowe powołanie, jego styl jest oryginalny, nieszablonowy i niepowtarzalny.

Mariusz Byliński /ur. w 1966 w Bydgoszczy/ – studiował socjologię i filozofię, mieszkał w kilku krajach, pracował w kilku zawodach. W latach 90-siątych związany z polskim teatrem niezależnym /TEATR WZNOWIONY, Poznań/, w następnej dekadzie organizował międzynarodowy festiwal OFF PREZENTACJE TEATRALNE /Bydgoszcz/. Jako autor debiutował w paryskiej „Kulturze”. W roku 2003 opublikował wybór wierszy z lat 1990 – 2003 zatytułowany „Podróże lokalne” /Nowy Świat, Warszawa/. Trzy lata później ukazał się tomik „Park i piasek” /IWŚ, Bydgoszcz/. Jest autorem scenariuszy teatralnych, esejów i tekstów piosenek. W sierpniu 2010 w Wydawnictwie Papierowy Motyl ukazała się jego „Historia Nie-Skończona”.  Premiera: 10 czerwiec 2011

 

Wydaliśmy

Wysprzątane miejsca

Kłopoty miłosne z Lyonem w tle, intensywny, niepokojący romans w warszawskim hotelu, męczący powrót do Polski bohatera, który połowę swego życia przeżył we Francji, próby odnalezienia śladów tej drugiej połowy ścigając widma dawnych przyjaciół. Spędzając godziny z karnetem adresów w jednej oraz słuchawką telefoniczną w drugiej ręce, bohater usiłuje odtworzyć ich życie, wydarzenia, których nie mógł być świadkiem.

Nasi autorzy

Kulawa idylla Agnieszki Żelazko

Wydała Pani debiutancki tomik poetycki „Kulawa idylla. Zbiór kłamstw pozornie powierzchownych”. Skąd pomysł na taki tytuł? Tytuł jest przewrotny. W powszechnym rozumieniu kulawe jest coś, co nie funkcjonuje do końca dobrze. W rzeczywistości nie postawilibyśmy wyrazów „Kulawa idylla” obok siebie. A ja chciałam to zrobić.