Hot News

Obchody roku Miłosza

Rok 2011 uchwalony przez Sejm rokiem Czesława Miłosza (w stulecie jego urodzin) będzie obfitował w liczne wydarzenia kulturalne. Uroczystości odbędą się nie tylko w Polsce, ale też na Litwie, w USA, we Francji, w Chinach, Indiach, Izraelu, Rosji i w innych krajach. Na stronie www.milosz365.eu  założonej przez Instytut Książki można śledzić program akcji towarzyszących obchodom roku Miłosza, zapoznać się z biografią twórcy i wspomnieniami o nim.

Polecamy

Era Kobiet

Co się stanie, gdy w domu z kamerami zamkniemy cztery samotne matki wraz z ich dziećmi? Czy będą ze sobą wyłącznie rywalizować, by wygrać obiecany dom marzeń?

Czytamy

Droga do raju

Długo nie zapomnicie tej poruszającej historii o kobiecej przyjaźni, lojalności, miłości i poszukiwaniu celu w życiu. Shelby kończy szkołę i dostaje od ciotki kultowy samochód: jaskrawożółtego mustanga. Zamierza jechać aż do Kalifornii, by odnaleźć tam swą matkę.

Pięć
Wydawnictwo - Nowości

„Pięć” to kilkanaście opowiadań, stanowiących studium psychologiczny ludzkich serc i dusz. Bohaterami skondensowanych opowieści są młodzi i starzy, sięgający do swojej pamięci, rozliczający się ze swoim życiem lub mający nadzieję na odzyskanie zagnieżdżonego w ich wnętrzu niepokoju. Tajemnice z przeszłości oto co łączy wszystkich bohaterów opowiadań.

 

 

Autorka w niezwykły, unikalny sposób, przemyca między wersami wielkie emocje, którymi w subtelny sposób oplata czytelnika. W tomiku znajdziemy historie z życia wzięte, sięgające czasów wojennych, jak i współczesne, niepozbawione także elementów metafizyki. Są to poetyckie reportaże, dotykające problematyki jednostki w obliczu wojny, powojennych i współczesnych perturbacji politycznych, społecznych, obyczajowych. Bohaterami są Rosjanie, Polacy, Grecy – którzy niezależnie od narodowości w obliczu wydarzeń są po prostu ludźmi. W tomiku znajdą się niepublikowane dotąd w całości nagrodzone opowiadania, m.in. w konkursie literackim Srebrne Jabłko Miłości Magazynu PANI.


Osiemnaście opowiadań Mariki Krajniewskiej, autorki świetnej powieści „Za zakrętem”, to czułe relacje o brutalności świata i o bólu istnienia. W tle wielu tych opowieści słychać echa – raz doniosłe, innym razem wyciszone - dwudziestowiecznej historii rosyjskiej i sowieckiej: do dziś dotkliwe, nie pozwalające, mimo upływu czasu, zapomnieć. Niemal wszyscy bohaterowie to ludzie zranieni, naznaczeni piętnem trudnej pamięci krzywd i nieprawości. Ich przeżycia i doświadczenia, spisywane z poczuciem taktu i z dystansem, jaki narzuca forma literacka, ewokują pytania o możliwość pogodzenia się z losem. Leszek Szaruga

Marika Krajniewska - ur. w 1979 roku w Sankt Petersburgu tłumaczka, dziennikarka, pisarka. Absolwentka warsztatów kreatywnego pisania w Instytucie Badań Literackich PAN. Autorka powieści: „Papierowy motyl”, „Zapach malin”, „Era kobiet” i „ Za zakrętem” oraz licznych opowiadań, wydawca, współorganizatorska pierwszych w Polsce Pikników Poetyckich, organizatorka konkursów prozatorskich, laureatka konkursów literackich, nominowana do nagrody literackiej im. Reymonta. Mimo, iż mieszka i pracuje w Warszawie, od lat związana z Toruniem i regionem kujawsko-pomorskim.

Fragment opowiadania:

- Jutro przed dwudziestą – Klawisz wyrzucił niedopałek papierosa, który skrył się pod grubą warstwą śniegu. Wciąż mocno sypało. - Po kolacji wartownicy idą na wódkę, w końcu sobota, coś im się też od życia należy – sarkastyczny śmiech przeszedł w duszący kaszel. – Radzę ci – powiedział po chwili, - nie zmarnuj okazji.
- Wpuścisz mnie? – poczułem rozlewające się po całym ciele ciepło. Ciepło nadziei.
- Nie rozumiesz... – położył mi ciężką rękę na ramieniu. Zbliżył swoją wychudzoną twarz, poczułem zapach tytoniu i wódki. – Masz jej wsadzić. Jak będzie w ciąży, to wypuszczą.
Stałem jak oniemiały. Nie do końca rozumiałem sens jego słów, lecz wiedziałem, że właśnie to należy zrobić.
- Tylko czy się zgodzi? – wymamrotałem mimowolnie. Śmiech Klawisza otrzeźwił moje myśli momentalnie.
- Czy się zgodzi, stary... Jesteś silnym chłopem,  poradzisz sobie. Wierz mi to nie jest takie trudne. Chyba nie chcesz, żebym ci pomagał?
Spojrzałem mu w twarz.
- Nie gniewaj się, dobra. Musisz to zrobić, inaczej jej stąd nie wyciągniesz. Pogadam z nią dziś, lepiej żeby była przygotowana, nie będziecie mieli za dużo czasu. – Odwrócił się na pięcie i poszedł pospiesznie, rozglądając się na boki.- Pięć minut – krzyknął, - Pięć minut.
Tej nocy nie spałem. Marzyłem o niej. Starałem się przypomnieć jej zapach. Miękkość kruczoczarnych włosów. Jedwabistość skóry i  te dołeczki na policzkach, kiedy się uśmiechała. Nie napisała do mnie żadnego listu. Moich miała już siedem. Co drugi dzień Klawisz tuż przed porannym transportem jeńców wychodził po kolejny mój list. Może wcale ich nie otrzymywała? Może jest przekonana, że o niej zapomniałem? Nie, to niemożliwe... A może moja ufność do Klawisza stanowiła tylko brzytwę dla tonącego. Raczej dla topielca.
Minął kolejny dzień. Moi uczniowie pomimo czasu, w jakim żyliśmy, potrafili się radować i cieszyć z byle powodu.
- Aleksandr Iwanowicz – mówiła roześmiana, piegowata Alonka – jakie jest dziś piękne słońce! Widział pan?
- Aleksandr Iwanowicz – biegał wokół mnie chudy jak patyk białowłosy Gosza z podartymi spodniami, które donaszał po swoim starszym bracie – widziałem dziś wiewiórkę w lesie!
A ja, pisałem na tablicy kolejne litery i myślałem o Niej. Dziś będzie nasz pierwszy raz. Pięć naszych wspólnych minut. Co będzie dalej? Czy coś dalej będzie?


 

Nowości wydawnicze

Historie pisane nocą

„Anioł w moich snach jest demonem i stróżem moich myśli. Rozpala zmysły żarem rozkoszy, buduje mur niepamięci nocy. Wtulona w jego skrzydła, dotykam istoty istnienia. Chroni mnie swym ciepłem, gasi strach namiętnym pocałunkiem nadziei. Staje przede mną... Drżę. Boję się."

Aktualności wydawnicze

Czytelnicy o Za zakrętem

Nastrojowa, zimowa okładka przyciąga wzrok. Nie inaczej jest z treścią, trudno bowiem odłożyć książkę nie doczytawszy jej do końca. Anna i Irina są znajomymi, w taki sam sposób pokrzywdzonymi przez życie. Nie nazywają się przyjaciółkami, choć trudno jednej bez drugiej egzystować. Obie straciły nastoletnie dzieci, swoich jedynaków. Żadna z nich nie ma wsparcia ze strony rodziny, a od momentu wypadku ich życia nie można nazywać życiem, tylko egzystencją. Choć każda przeżywa żałobę w inny sposób, więź jaka wytworzyła się między nimi pozwala im bez zażenowania pokazywać najgłębsze emocje.

Reklama